Kim byłby człowiek bez ojca i matki? Kim byłoby dziecko bez rodziców? Kim byśmy byli bez naszego Ojca, który jest w niebie? Bóg często wydaje się odległy, przynajmniej dla osób szukających Boga. Często także staramy się znaleźć jakieś dojście, skrót do Boga. Szukamy najszybszej drogi, najszybszego łącza, które zapewni nam przesłanie naszych próśb do Boga Ojca w niebie, a zarazem wysłuchanie tych próśb. Mamy w pamięci zachowaną naukę wg której Bóg jest ponad wszystkim z racji czego, może nam się wydawać, iż nie ma możliwości, aby wysłuchał On człowieka w bezpośredniej modlitwie. Tego się uczy w Kościele Rzymskim, gdzie stworzono ogrom pośredników, z matką Jezusa Maryją na czele. Pokładana ufność w świętych daje ludziom większą szansę i spokój, że Bóg wysłucha naszych modlitw. Ufność, że osoby wstawiennicze wyproszą u Boga łaski dla nas, zdziałają więcej niż my sami potrafimy zdziałać. Jest to przykładanie miary ludzkiej, miary ziemskiej, gdzie czasami prosimy znajomego, czy osobę bardziej wygadaną, czy osobę która ma znajomości, aby coś dla nas załatwiła, ponieważ jej elokwencja gwarantuje nam większe powodzenie. Tak samo mówi się o Bogu Ojcu w relacji Bóg Ojciec – Syn Jezus Chrystus. Nie jest to jednak zła nauka, ponieważ mamy napisane, że Jezus jest Jedynym pośrednikiem między Bogiem a ludźmi zgodnie z Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus,1 Tym On się za nami wstawia u Ojca Chrystus jest tym, który umarł, więcej, zmartwychwstał, który też jest po prawicy Boga i wstawia się za do Rzymian 8,34 Zatem mamy napisane, że Jezus Chrystus jest jedynym pośrednikiem i orędownikiem u Boga Ojca za ma innych pośredników. Nie ma innego człowieka, który mógłby się za nami wstawiać u Ojca. Zresztą, kto może mieć bliżej do Ojca, jak nie siedzący po Jego prawicy Syn? Co jednak jeżeli wierzymy w Jezusa, a świadomie grzeszymy? Świadomie mimo nauki Słowa Bożego wybieramy pośredników. Wynosimy na ołtarze kolejnych świętych, którzy będą się za nami wstawiać. Takie praktyki uwłaczają Chrystusowi, ponieważ pokazują Go w świetle osoby niekompetentnej. Jako osoby, której trzeba pomóc w wypraszaniu łask u Ojca. Jan pisze w swoim liście abyśmy nie grzeszyli, a jeżeli już ktoś zgrzeszy to Moje dzieci, piszę wam to, abyście nie grzeszyli. Jeśli jednak ktoś zgrzeszy, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa on jest przebłaganiem za nasze grzechy, a nie tylko za nasze, lecz także za grzechy całego List Jana Jeżeli już zgrzeszymy, to mamy orędownika w postaci Jezusa Chrystusa sprawiedliwego. Jak jest napisane, On jest przebłaganiem za nasze grzechy. Jedynym przebłaganiem. Jest On naszym wstawinnikiem i przebłaganiem. Zatem każde uznawanie Jego osoby, jako niewystarczającej w relacji człowiek – Bóg, jest grzechem i uwłacza mamy napisane: A po tym poznajemy, że go znamy, jeśli zachowujemy jego List Jana Zatem jeżeli będziemy zachowywać przykazania Pana Jezusa – w tym także – widząc Go jako jedyną przebłagalną ofiarę i jedynego pośrednika, to po tym nas poznają, że jesteśmy Jego. Co jednak z ludźmi, którzy uważają, że znają Go, a jednak nie czynią taka jak On tego od nas oczekuje: Kto mówi: Znam go, a nie zachowuje jego przykazań, jest kłamcą i nie ma w nim List Jana Nie można twierdzić, że mam CHRYSTUSA, że jestem chrześcijaninem, jeżeli nie widzę w Chrystusie jedynego pośrednika, jedynego wstawiennika, jedyną ofiarę przebłagalną. Jeżeli robimy coś więcej poza tym co jest napisane, tzn szukamy dodatkowych możliwych wyjść, tzn że Jezus nie jest dla nas jedyny. Nie jest dla nas jedynym, w którym upatrujemy zbawienia, zapewnienia i ochrony. To oznacza, że nie znamy ewangelii. Nie znamy prawdziwej ewangelii. Jest jednak dalej napisane: Lecz kto zachowuje jego słowo, w nim prawdziwie wypełniła się miłość Boga. Po tym poznajemy, że w nim List Jana Czy to oznacza, że mamy zachowywać Jego Słowo? Tak. Mamy się ściśle trzymać tego, co jest napisane w Słowie Bożym. Nie możemy niczego dodawać. Nie możemy niczego ujmować. Nie można szukać pomocy u kogoś innego poza Chrystusem. Nie można szukać innego wstawiennika poza Chrystusem. Nie można szukać innego orędownika, poza Chrystusem. To nie jest prawdziwa poznają nas, po tym że trzymamy się Jego Słowa. Niezmiennego, ponadczasowego Słowa Jezusa Chrystusa. To będzie znak dla ludzi, że jesteśmy Jego i tylko w Nim pokładamy nadzieję. To jest znak dla świata. Nie ma tutaj kompromisów, dodatkowych objawień, dodatkowych pomocy, dodatkowych ludzi, których sami obwołujemy świętymi i za ich pomocą mamy nadzieję na udane dostanie się z prośbą do Boga. To nie jest Słowo Jezusa. Zachowujemy więc Jego Słowo, bo tylko w Jego Słowie jest prawda. W Jego Słowie jest prawda. W Jego Słowie jest zbawienie. Wystarczy Jemu zaufać. Nawigacja wpisu
Abyś upewnił się o prawdziwości nauki, jaką odebrałeś." Tymi słowy Apostoł Łukasz zaczyna swoją ewangelię. Mimo tego, że już wielu się podjeło sporządzenia opisu tych wydarzeń, On również to zrobił. My również pragniemy wnieść Prawdę Ewangelii Jezusa Chrystusa w życia wielu osób które, jak Teofil (Przyjaciel Boga
Jedynym pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi, jedynym Kapłanem Nowego Przymierza jest Jezus Chrystus i tylko za Jego mocą i łaską dokonuje się nasze Zbawienie. Jezus dał nam Nowe Przymierze z Bogiem, a przymierze to przypieczętował własną krwią. Jak napisał Apostoł Paweł w Liście do Efezjan, z łaski jesteśmy zbawieni przez wiarę i to nie z nas, Boży to dar. Nasze dobre uczynki mają wynikać z wiary, gdyż same czynienie dobra nie jest żadną gwarancją zbawienia. Tylko nasza wiara prowadzi nas do życia wiecznego i to jest największy dar dla ludzi, jaki mogliśmy dostać od Jezusa. Zbawienie z łaski przez wiarę. Dziękujmy za to Panu! „Jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus. „(1Tm 2,5) « Rok 2019 był ostatnim w mojej karierze sportowej! Shira Choir Sings New Song At Bar Mitzvah – מקהלת שירה מבצעת את השיר החדש ׳אם השם לא יבנה בית »
Kto dzisiaj dla Świadków Jehowy jest pośrednikiem między Bogiem, a ludźmi? Ciało KierowniczeJacy to aniołowie wspierają Świadków Jehowy? Znak „S” na nodze
Święty Paweł w Pierwszym Liście do Tymoteusza przypomina młodemu biskupowi, że Jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus. (1Tm 2,5) Dlaczego zatem my nazywamy Maryję naszą Pośredniczką? Czy nie grzeszymy w ten sposób? Czyż nie jest oczywiste, że robiąc to zaprzeczamy prostej i jednoznacznej nauce Biblii? Czy nie widzimy, że dla naszej tradycji, dla wymysłów Kościoła, porzuciliśmy naukę Słowa Bożego zawartego w Biblii? Zarzut bardzo często powtarzany przez braci ewangelików, protestantów, zwłaszcza wrogo nastawionych do Kościoła fundamentalistów. Wystarczy jednak przeczytać cały rozdział tego listu, by zobaczyć, jak absurdalne jest to oskarżenie. Zobaczmy zatem cały ten fragment, jaki jest częścią czytań w Kościele, w XXV Niedzielę zwykłą w roku "C". Zalecam przede wszystkim, by prośby, modlitwy, wspólne błagania, dziękczynienia odprawiane były za wszystkich ludzi: za królów i za wszystkich sprawujących władze, abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne z całą pobożnością i godnością. Jest to bowiem rzecz dobra i miła w oczach Zbawiciela naszego, Boga, który pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy. Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus, który wydał siebie samego na okup za wszystkich jako świadectwo we właściwym czasie. Ze względu na nie, ja zostałem ustanowiony głosicielem i apostołem - mówię prawdę, nie kłamię - nauczycielem pogan we wierze i prawdzie. Chcę więc, by mężczyźni modlili się na każdym miejscu, podnosząc ręce czyste, bez gniewu i sporu. (1 Tm 2,1-8) Z kontekstu widać wyraźnie, że nie tylko św. Paweł nie uczy, że nikt nie powinien pośredniczyć w naszej drodze do zbawienia, ale jest dokładnie odwrotnie - on sam mówi: "ja zostałem ustanowiony głosicielem i apostołem - mówię prawdę, nie kłamię - nauczycielem pogan we wierze i prawdzie". Zatem jest on pośrednikiem między poganami, a Bogiem, z samego ustanowienia boskiego. I każdy z nas też takim pośrednikiem powinien być. Bo przecież tak naucza sam apostoł: Zalecam przede wszystkim, by prośby, modlitwy, wspólne błagania, dziękczynienia odprawiane były za wszystkich ludzi: za królów i za wszystkich sprawujących władze, abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne z całą pobożnością i godnością. Jest to bowiem rzecz dobra i miła w oczach Zbawiciela naszego, Boga, który pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy. Przy okazji warto odbiec trochę od tematu, choć nie od nauczania świętego Pawła. Pisze on, że mamy modlić się za wszystkich sprawujących władzę. Bóg bowiem pragnie, by wszyscy ludzie poznali prawdę i zostali zbawieni. A zatem narzuca się pytanie: Czy tak robimy? Czy modlimy się za premiera Tuska, za Janusza Palikota, za prezydenta Komorowskiego, za przywódców innych partii, za posłów i posłanki w naszym parlamencie? I czy jest to modlitwa szczera, płynąca z głębi serca, czy naprawdę szczerze pragniemy ich zbawienia i pojednania się z Bogiem? Niezależnie od tego, jakie mają poglądy polityczne? Obawiam się, że z tym nie jest wśród nas najlepiej i że co najwyżej liczyć mogą na modlitwę rodzaju "niech Bóg sprawi, by ten cholerny drań się nawrócił". Ale to nie o to chodzi. Tu chodzi o zobaczenie w nich naszych braci, dzieci bożych i chodzi o to, byśmy nie postępowali tak, jak starszy syn z przypowieści o powrocie syna marnotrawnego. Czemu zatem w środku tych rozważań o naszym pośrednictwie Paweł pisze, że "jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus"? Odpowiedź na to jest w dalszej części tego samego zdania: "człowiek, Chrystus Jezus, który wydał siebie samego na okup za wszystkich". Na tym polega unikalna rola Jezusa. Tylko Jego ofiara mogła usatysfakcjonować Ojca, bo była to ofiara złożona przez Boga i tylko Jezus mógł ją złożyć za nasze grzechy, bo tylko On jest równocześnie jednym z nas, człowiekiem. I w tym nikt Go nie zastąpi. My sami nie możemy odkupić naszych grzechów, bo nam zabraknie kasy. Nie doskoczymy sami do nieba, nie wyciągniemy się za własne uszy z błota, w którym nas pogrążyły nasze grzechy. Obraziliśmy nieskończonego Boga, a płacić możemy tylko skończoną walutą wiary, przestrzegania przykazań, pełnienia dobrych uczynków. Za mało. Tylko Jezus mógł nas wykupić z tego bagna, w który się wpakowaliśmy i Jego ofiara na ołtarzu Krzyża jest darem. Darem dla Ojca, by usatysfakcjonować Jego sprawiedliwość i darem dla nas, bo my to zbawienie otrzymujemy za darmo. On zapłacił wszystko. Jesteśmy Jego podwójnie: Bo nas stworzył i wykupił z rąk złego. My tylko możemy ten dar przyjąć, lub odrzucić, ale nawet przyjęcie go, poprzez wiarę, także jest darem. Bo wiara jest łaską, daną nam przez Boga. Wszystko zatem On, nasz Bóg, a my - cóż, my jesteśmy niczym. Skoro jednak Bóg stał się jednym z nas, to i nas wyniósł do godności dzieci bożych i każdy z nas ma do spełnienia rolę w Jego Królestwie. Każdy z nas może i powinien stać się pośrednikiem w głoszeniu tej prawdy o unikalnej roli Jezusa w bożym planie zbawienia. Maryja w tym planie ma rolę specjalną, bo to dzięki jej dobrowolnej zgodzie Jezus mógł się narodzić na tym świecie. A gdy w swej chwale zmartwychwstał, zabrał Ją, Królową Matkę, do swego Królestwa, by nadal współdziałała ze swym Synem prowadząc swe dzieci do Niego. Jak było to choćby w Guadalupe, gdzie dzięki jej objawieniu i cudownemu obrazowi, jaki nam zostawiła, miliony mieszkańców Ameryki poznały prawdę o Bogu i nawrócili się na jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)
1 Tym. 2:5 Jeden bowiem jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus; Miłość Tak jak duża część innych chrześcijańskich terminów podobnie miłość jest nadużywana bez precyzyjnego zdefiniowania, co prowadzi do wielu nieporozumień.
W jaki sposób powinniśmy się modlić? 1 Tm 2, 5 „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus,” Pan Jezus jest jedynym pośrednikiem między nami ludźmi, a Bogiem Ojcem. Czy zatem możemy my sami pośredniczyć w modlitwach za innych i wstawiać się do Pana Boga za innymi? Mt 5, 44 „A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują” J 5, 16 „Wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy, módlcie się jeden za drugiego, byście odzyskali zdrowie. Wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego.” Jak to należy rozumieć? Z jednej strony św. Paweł pisze, że nie ma innego pośrednika między Panem Bogiem a ludźmi jak tylko Pan Jezus, a z drugiej strony mamy nakaz modlitwy za innych i to od samego Chrystusa. Jeśli modlimy się za inną osobę, to automatycznie stajemy się pośrednikami tych osób u Pana Boga. Czyżby sprzeczność? No nie, wszystko jest w porządku. W takiej sytuacji nasza modlitwa „przejdzie” przez Pana Jezusa zanim trafi do Boga Ojca i to jest to pośrednictwo. Pan Jezus jest bramą, przez którą wszyscy przejdziemy. Żyjąc tu na ziemi możemy poprosić kogokolwiek: pomódl się za mnie i to jest normalne. Problem, którego nie rozumiem, robi się dla ludzi nie związanych z katolicyzmem, gdy o taką samą modlitwę poprosimy Matkę Bożą i świętych. Bo wtedy tacy ludzie podnoszą głos: nie możesz się modlić do świętych i do Matki Bożej. A czy mogę poprosić ich o modlitwę za siebie, żeby w mojej sprawie westchnęli do Pana Jezusa, tak samo jak proszę o taką modlitwę przyjaciela tu na ziemi? Dla tych którzy znowu zaczną krzyczeć: nie można bo oni nie żyją, jeszcze raz odsyłam do mojego wcześniejszego wpisu, o tym gdzie idzie dusza po śmierci: No i jeszcze slowa Chrystusa: Mt 11, 11 „Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on.” Skoro tak, to ci, którzy są już w królestwie niebieskim więksi są niż my tu na ziemi. I tak wierzymy my katolicy.
Kolejny werset mówi, że jedynym pośrednikiem pomiędzy Bogiem, a ludźmi jest Chrystus: „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jeszu” – 1 Tymoteusza 2:5. Chrystus przyniósł nowe światło, czyli nową naukę. Nakazał modlić się do Boga Ojca poprzez Jego pośrednictwo.
FJCnG1Q. 341 255 398 468 264 484 64 43 182